Jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w popularnych kierunkach wakacyjnych?
Pewnie nie raz, gdzieś między lepieniem pierogów a szukaniem ostatniego prezentu, pomyślałeś: „Ciekawe, jak wyglądają Święta Bożego Narodzenia w Grecji, Hiszpanii, Egipcie… Czy tam też są choinki? Czy czuć klimat, czy po prostu zwykły dzień?”
Ten wpis jest właśnie o tym – o świętach w popularnych kierunkach wakacyjnych, w trzech grupach: Europa Południowa, Afryka Północna i egzotyka.
Przeczytaj lub odsłuchaj podcast na dole strony.
1. Europa Południowa – świątecznie, ale bez śniegu
Grecja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Cypr, Malta, Chorwacja, Bułgaria
Grecja i Cypr
W Grecji Święta Bożego Narodzenia trwają dłużej niż u nas – mówi się o „dwunastu dniach”, od Wigilii do Święta Trzech Króli. Ulice miast zdobią szopki, światełka, choinki, a wieczorami ludzie spacerują, piją kawę i zajadają świąteczne słodycze. Na wybrzeżu zamiast mrozu masz łagodną, śródziemnomorską zimę, często z przyjemną temperaturą w ciągu dnia.
Na Cyprze klimat jest podobny: święta są ważnym, rodzinnym czasem, kościoły są pełne, na stołach królują tradycyjne wypieki, a w wielu miastach organizowane są iluminacje i jarmarki. Nadmorskie promenady żyją, ale bez letnich tłumów.
Hiszpania i Portugalia
W Hiszpanii okres świąteczny zaczyna się już przed Wigilią i trwa aż do Święta Trzech Króli. Bardzo ważna jest kolacja wigilijna w gronie rodziny, tradycyjne potrawy, szopki, procesje i uliczne dekoracje. W miastach południa – jak Malaga czy inne kurorty Costa del Sol – grudniowe wieczory rozświetlają imponujące iluminacje, a w dzień często można posiedzieć na zewnątrz w lekkiej kurtce.
W Portugalii, szczególnie na południu, Wigilia i Boże Narodzenie również mają wyraźnie rodzinny charakter. W domach i restauracjach królują ryby i tradycyjne desery, a świąteczny nastrój miesza się z łagodnym, morskim klimatem.
Włochy, Malta, Chorwacja, Bułgaria
We Włoszech Święta to szopki, pasterki i długie biesiady przy stole. W miastach – od Rzymu po Sycylię – ulice i place zdobią rozbudowane dekoracje, a w lokalnych cukierniach pojawia się cała gama świątecznych wypieków.
Na Malcie, bardzo mocno związanej z tradycją katolicką, Boże Narodzenie widać niemal na każdym kroku – procesje, jasełka, dekoracje, pełne kościoły. Jednocześnie pogoda jest zdecydowanie łagodniejsza niż w Polsce.
Chorwacja i Bułgaria zimą przenoszą świąteczne życie bardziej do miast niż typowo wakacyjnych kurortów. To dobry wybór, jeśli chcesz połączyć zwiedzanie zabytkowych centrów z bożonarodzeniowym klimatem, ale nie liczysz na kąpiele w morzu.
Dla kogo Europa Południowa?
Dla osób, które chcą mieć Święta „po europejsku” – z kościołem, tradycjami i jarmarkami – ale w łagodniejszej pogodzie, sprzyjającej spacerom i zwiedzaniu, a nie odśnieżaniu auta.
2. Turcja – święta głównie w hotelu, codzienność poza nim
Turcja jest krajem muzułmańskim, więc Boże Narodzenie nie jest tu świętem państwowym. Nie ma dnia wolnego, a dla większości mieszkańców to zwykły okres zimowy.
Co innego w regionach turystycznych, jak Riwiera Turecka. Hotele przygotowane na gości z Europy bardzo często dekorują lobby, stawiają choinki, szykują świąteczne menu i organizują kolacje tematyczne. Sylwester bywa tu obchodzony naprawdę hucznie – z muzyką, pokazami i programem animacyjnym.
Pogoda w grudniu na wybrzeżu jest dużo łagodniejsza niż w Polsce, ale to bardziej czas na spacery, wycieczki i spa niż klasyczne plażowanie. To dobre rozwiązanie dla osób, które chcą odpocząć od zimy, ale niekoniecznie potrzebują mocno bożonarodzeniowego klimatu poza hotelem.
3. Egipt, Maroko, Tunezja – świąteczny czas w Afryce Północnej
Egipt
W Egipcie Boże Narodzenie w kościołach chrześcijańskich obchodzi się według kalendarza koptyjskiego – 7 stycznia. To dzień rodzinnych spotkań, wizyt w świątyniach i dzielenia się tradycyjnymi słodkościami.
Kurorty nad Morzem Czerwonym dostosowują się jednak do turystów z Europy, dlatego pod koniec grudnia hotele pełne są choinek, świątecznych dekoracji i specjalnych kolacji wigilijnych i sylwestrowych. Pogoda jest typowo wakacyjna jak na zimę: ciepłe dni, dużo słońca i woda w morzu zdecydowanie przyjemniejsza niż latem w Bałtyku.
To opcja dla tych, którzy chcą połączyć wakacyjny wypoczynek z odrobiną świątecznej atmosfery, ale w wersji „pod palmą”.
Maroko
W Maroku większość społeczeństwa nie obchodzi Bożego Narodzenia, ale w kurortach i dużych miastach skierowanych do turystów hotele przygotowują specjalne menu, dekoracje i programy rozrywkowe.
Świąteczny czas można tu połączyć z odkrywaniem zupełnie innego świata: kolorowych medyn, targów, tradycyjnej kuchni i górskich lub pustynnych krajobrazów. To bardziej święta w podróży niż klasyczne Boże Narodzenie – za to bardzo intensywne wrażeniami.
Tunezja
W Tunezji zimą jest spokojniej niż latem – zarówno jeśli chodzi o pogodę, jak i liczbę turystów. W hotelach nadal organizowane są kolacje świąteczne i sylwestrowe, ale program animacji czy oferta atrakcji bywa skromniejsza niż w sezonie.
To propozycja dla osób, które chcą uciec od zimna, poleniuchować, pochodzić po plaży, zajrzeć do starego miasta i skorzystać z hotelowego spa, a święta traktują raczej jako miły akcent niż centralny punkt wyjazdu.
4. Egzotyka – kiedy Święta zamieniają się w pełne lato
Tajlandia, Malediwy, Dominikana, Zanzibar, Dubaj
Tajlandia
W Tajlandii Boże Narodzenie nie jest tradycyjnym świętem religijnym, ale kurorty i miasta bardzo często przejmują „świąteczną scenografię” – ogromne choinki, iluminacje, dekoracje, specjalne kolacje w hotelach.
W grudniu panuje tu typowo wakacyjna pogoda: ciepło, słonecznie, sucho. To idealny czas, by połączyć plażowanie, zwiedzanie świątyń, targów i ulicznego jedzenia z wieczorną, hotelową kolacją w świątecznej oprawie.
To propozycja dla osób, które chcą mocno zmienić klimat – z grudniowej szarości w Polsce przenieść się w tropiki.
Malediwy
Święta na Malediwach to bardzo specyficzne przeżycie: mała wyspa, hotel, turkusowa laguna, białe plaże i poczucie, że jesteś „na końcu świata”.
Hotele przygotowują eleganckie kolacje, dekoracje i wieczorne programy, ale tak naprawdę to natura gra tu pierwsze skrzypce. To idealne miejsce na romantyczne święta we dwoje, podróż poślubną albo wyjątkową rocznicę – w pełnym, tropikalnym lecie.
Dominikana
W Dominikanie Boże Narodzenie jest obchodzone również lokalnie – to kraj o mocnych tradycjach chrześcijańskich. Świąteczne dekoracje, rodzinne kolacje, kościoły pełne ludzi – wszystko to dzieje się równolegle z „wakacyjną” wersją świąt, którą widzisz w hotelach.
Efekt jest wyjątkowy: z jednej strony masz ciepłe morze, palmy i all inclusive, a z drugiej – prawdziwy klimat świąt, tylko w karaibskiej scenerii.
Zanzibar
Zanzibar jest bardziej „hotelowo-świąteczny” niż „krajowo-świąteczny”. Większość mieszkańców wyspy nie obchodzi Bożego Narodzenia, ale hotele nastawione na turystów przygotowują dekoracje, kolacje i sylwestrowe imprezy.
To idealna opcja dla tych, którzy chcą po prostu odpocząć, popływać w ciepłym oceanie i celebrować świąteczny czas w swoim własnym, kameralnym gronie – bez typowego grudniowego zgiełku.
Dubaj
Dubaj w grudniu wygląda jak gigantyczne, nowoczesne miasto świateł. Zamiast śniegu masz szkło drapaczy chmur, palmy i plaże, a świąteczne dekoracje potrafią zaskoczyć skalą.
W hotelach i centrach handlowych organizowane są specjalne kolacje, eventy, zimowe „miasteczka” i sylwestrowe pokazy fajerwerków. To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć plażę, zakupy, miejskie atrakcje i wielkomiejski, świąteczny klimat.
Na koniec – o jednym Święcie, którego trudno przebić
Podróżowanie w okresie świąt pozwala zobaczyć, jak różnie można przeżywać ten sam czas – od tradycyjnych procesji i szopek w krajach południowej Europy, przez hotelowe kolacje w Egipcie czy Tunezji, po tropikalne plaże Tajlandii, Dominikany czy Zanzibaru.
Ale jest jedna rzecz, którą bardzo często słyszę od osób wracających z takich wyjazdów: nic nie zastąpi Świąt w Polsce.
Choć z ciekawością poznajemy inne kultury i z przyjemnością uciekamy czasem od zimy w stronę słońca, to wciąż kochamy nasz polski świąteczny klimat – to przedświąteczne zabieganie, zapach piernika w domu, mróz na policzkach i to szczególne „zwolnienie” już od samej Wigilii, kiedy w gronie rodziny po prostu jesteśmy razem. I może właśnie dlatego czasem warto przeżyć święta inaczej – żeby jeszcze bardziej docenić te, do których później wracamy.
Posłuchaj artykułu.
